Ból włókien mięśniowych / Fibromyalgia - NONI


Cierpiałam straszliwe bóle włókien mięśniowych ( Fibromyalgia ) z promieniującymi bólami idącymi dosłownie przez całe moje ciało od mojej twarzy do moich palców u nóg. Dyski od 2 do 7 w obszarze szyi wydymały się, powodując bardzo straszliwy ból między moim kręgosłupem i ramionami jak również ciągłe promieniujące bóle w moich dłoniach. Cierpiałam także na drażliwy syndrom jelit, artretyzm, ból góry i dołu pleców, rwę kulszową, zapalenie kaletki w udach i bóle głowy. Jakby tego było mało miałam też ostrogę kostną i facitis w mojej lewej pięcie. Mój lekarz powiedział że mam artretyzm w moich stopach. Od tego czasu w modlitwach błagałam Boga o cokolwiek co by mnie wyleczyło, albo coś, co pomagałoby mi z tym bólem żyć. Straciłam pracę i przez przypadek poznałam sok noni.

Najpierw, oczywiście nie wierzyłam że coś zdarzy się jak spróbuję właśnie tego naturalnego lekarstwa które mi zalecali. Ale miałam nadzieję na kilka pozytywnych wyników po usłyszeniu kilku osób i ich wynikach picia soku noni. Przez pierwszy tydzień piłam jedną łyżkę stołową rano i wieczorem. Przedtem byłam bardzo zmęczona po obudzeniu się rano. Po 4 dniach picia soku zaczęłam czuć więcej energii i nie musiałam w dzień spać. W 2 tygodniu byłam „napakowana” energią. Moje symptomy drażliwych jelit odeszły, dzień przedtem doświadczyłam 5-8 okresów biegunki. W 3 tygodniu zauważyłam że nie czuję promieniujących bólów w moim ciele! To była dopiero ulga. Podczas czwartego tygodnia zauważyłam zmniejszanie się bólu w mojej stopie. Teraz po 1,5 miesiącach nie mam więcej symptomów drażliwych jelit, ból w mojej stopie zmniejszył około 80%, i mogę chodzić na całej stopie, nie tylko na jej jednej stronie - po raz pierwszy od 5 lat. Ramiona mnie nie bolą; mam więcej energii – nawet nie wiem co mam z nią zrobić. Śpię jak dziecko, podczas gdy przed noni prawie nie spałam z powodu bólu włókien mięśniowych, straciłam także wagę - nie mam ochoty jeść w nadmiarze tak jak kiedyś. Czuję że straciłam niemal 90% bólu jaki odczuwałam wcześniej od czasu jak zaczęłam pić ten cudowny sok od Boga. Dziękuję Bogu za wysłuchanie mojej rozpaczy i odpowiedź na moje modlitwy... Poleciłam ten sok 8 innym ludziom , którzy teraz go piją i informują mnie cały czas jak on działa na ich choroby i ogólne samopoczucie. Czuję się wspaniale, faktycznie czuję teraz ochotę na życie jak normalny człowiek, nie jestem osłabiona, nie mam myśli samobójczych jak kiedyś z powodu mojego bólu. Moje spojrzenie na życie zmieniło się radykalnie... Jestem naprawdę nowym człowiekiem... dzięki sokowi noni i Bogu który stworzył ten zdrowotny owoc oraz tym ludziom którzy wnieśli ten sok do świata. Chwała Bogu.

Victoria S., USA 8 lipca 2002


 

Od czasu kiedy piję sok noni na astmę i fibromylagię (ciągłe przeziębienia i grypa o każde porze roku) jestem wolna od tych chorób. Już więcej nie używam rozpylacza i inhalatora. Nie zażywam leków przeciwbólowych. Jestem nową kobietą! Także tracę nadwagę pijąc sok noni.

Nancy S., USA 21 kwietnia 2001


Piję sok noni od ponad pięciu lat. Korzyści których doświadczyłam są zdumiewające!!! W 1995 diagnozowano mi ból włókien mięśniowych ( Fibromialgia ) oraz chorobę tkanki łącznej, która bardzo mnie osłabiała. Miałam problemy z wykonywaniem pracy. Brałam całą garść leków, które wcale nie powodowały, że czułam się lepiej. Mój współpracownik i przyjaciel przekonał mnie żebym spróbowała soku noni. Co miałam do stracenia?? Już czułam się strasznie a lekarze nie mogli mi już niczym więcej pomóc. Zaczęłam picie soku noni i po dwóch tygodniach byłam zdumiona różnicą w moim samopoczuciu. Miałam więcej energii, spałam lepiej niż kiedykolwiek przedtem i czułam się wspaniale. Powoli pojedynczo zaczęłam odkładać leki aż od pewnego dnia nie musiałam już żadnego zażywać. Możesz sobie wyobrazić?? Tylko piłam Sok noni i to powodowało, że czułam się wspaniale!! Kontynuowałam picie soku przez cztery lata i dzieliłam się z innymi, którzy po soku zaczęli odczuwać te same korzyści. Jesteśmy żywym dowodem , że sok może rzeczywiście pomóc. Wstrzymałam picie soku gdy urodziłam dziecko i w ciągu roku wróciłam do wszystkich moich leków. Zaczęłam więc pić sok ponownie i mam te same wspaniałe korzyści jak przedtem. To jest naprawdę zdumiewający produkt i w ten sposób chcę podzielić się moją historią z tobą.

Beckie G., USA 10 stycznia 2003

 

 


Mój 19 letni syn ma ból włókien mięśniowych ( Fibromialgia ) i dzięki sokowi noni jego stan się poprawia. Moja 18 letnia córka cierpi na astmę i jest alergiczna właściwie na wszystko. Odkąd pije sok noni, nie miała żadnego ostrego ataku astmy, może głaskać kota (wcześniej planowaliśmy go komuś oddać). Nawet mój mąż cichaczem pije sok noni dla poprawy energii i by utrzymywać witalność. Jestem bardzo wdzięczna sokowi noni.

Brigitte, Niemcy, listopad 2000


 

Mam pięćdziesiąt dziewięć lat i przez trzydzieści pięć lat miałam wiele problemów ze zdrowiem. Mogę wspomnieć o kilku: rak piersi, fibromylagia, artretyzm, półpaśce, zawroty głowy, utrata słuchu, bóle pleców i szyi. Ból był nieodłączną częścią mojego życia. Kiedy mój przyjaciel powiedział mi o soku noni i wszystkich jego korzyściach, zdecydowałam się spróbować. Sok poprawił moje zdrowie. Wszystkie moje obrzmienia zeszły i nic mnie już nie boli. Dziękuję Bogu za ten cudowny owoc, który może pomóc wszystkim ludziom.

America C., USA 21 kwietnia 2001


 

Trzy lata temu poszedłem do lekarza znaleźć odpowiedź na przyczynę bólu mięśni całego mojego ciała. Zdiagnozowano ból włókien mięśniowych, byłem przygnębiony, zmęczony i zły. Spróbowałem od współpracownika soku noni i poczułem się wspaniale od pierwszego łyku… BĘDĘ NA SOKU TAK DŁUGO JAK DŁUGO BĘDĘ MÓGŁ GO KUPOWAĆ!!!

L. Bonn, USA 18 luty 2003


 


 

Jestem 47 letnią babcią, byłam kierowcą UPS przez 17 lat. Trzy lata temu diagnoza wykazała mi następujące choroby: fibromylagia, syndrom przewlekłego zmęczenia, upośledzenie odporności zwane CVIGGIDD, zarzucanie kwasu żołądkowego z wrzodem, chroniczne bóle głowy, depresja, zapalenie okrężnicy i zespół cieśni nadgarstka. Doznawałam stałego wycieńczającego bólu i prawie nie mogłam wstawać z łóżka. Brałam jedenaście lekarstw i musiałam co 30 dni chodzić na kroplówkę. Odechciało mi się żyć. Brałam też wiele dodatków żywieniowych ale czułam się coraz gorzej. Po sześciu miesiącach zwolnienia lekarskiego, wyglądało że będę już zupełnie unieruchomiona. Myślałam że życie mam już za sobą, ale cztery miesiące temu mój przyjaciel powiedział mi o soku noni. Zaczęłam picie dwóch uncji dziennie i po dwóch tygodniach zaczęłam nabierać sił. Czułam się lepiej a ból łagodniał! Po sześciu tygodniach odstawiłam wszystkie moje leki i już nie muszę do nich wracać. Czuję się fantastycznie. Ten sok zmienił moje życie! Ja dziękuję Bogu że odpowiedział na moje codzienne modlitwy tym owocowym sokiem. Pomaga wszystkim moim przyjaciołom, rodzinie i tysiącom innych włącznie z dziećmi i zwierzętami. Noni naprawdę jest "Darem od Boga".

Reba B., USA 26 czerwca 2003

 

 


Moja narzeczona ma syndrom chronicznego zmęczenia i ból włókien mięśniowych ( fibromylagia ). Ten produkt jest jedynym źródłem ulgi. Dzięki niemu jej życie powróciło do normalności.

Dexter A., USA 30 Jun 2000


 

W 1985r rozpoznano u mnie ból włókien mięśniowych ( fibromyalgia ). Osoby które mają fibromyalgię cierpią na rozmaite objawy, przede wszystkim skarżą się na ból i zmęczenie. Ja oprócz ciągłego bólu i zmęczenia, miałam zaparcia, częste oddawanie moczu, bardzo suchą skórę, grube włosy, słabe paznokcie, słabe krążenie i alergię przez cały rok. Miałam także cały czas przewlekłą grypę. W lutym 2000 okazało się że mam artretyzm w stopach, który powodował ogromny ból. Nie mogłam chodzić lub stać przez dłuższy czas.

Od 6 lat nie mogłam robić moich prac domowych ani pracować w ogrodzie. Jedynymi ćwiczeniami jakie byłam zdolna robić, było łagodne rozciąganie i terapia w basenie. Mięśnie stały się bardzo sztywne i nie mogłam stać wyprostowana. Wchodzenie i schodzenie po schodach stały się bardzo trudne a wchodzenie i schodzenie na schody ruchome stanowiło naprawdę wielkie wyzwanie. Musiałam pracować 45 godzin w tygodniu by zarabiać na życie. Byłam jednak tak wyczerpana pod koniec dnia i tygodnia pracy że nie byłam w stanie robić nic więcej ponad konieczne sprawy i niedzielne pójście do kościoła. Często musiałam odmawiać różnych dodatkowych zajęć z powodu zmęczenia i bólu. Próbowałam wielu leków na ból zarówno farmaceutycznych jak i naturalnych. Nic nie pomagało. Jestem pozytywną i wesołą osobą, ale były czasy, że czułam się bardzo smutna z powodu moich zdrowotnych problemów.

Pod koniec kwietnia, mój przyjaciel pokazał mi sok noni. Byłam bardzo sceptyczna, myśląc że to jest właśnie tylko przynęta by sprzedawać coś. Piłam wiele soków owocowych w życiu ale żaden z nich nigdy nie pomógł mi na ból. Jednak ponieważ to przyjaciel mi go polecił, zdecydowałam się spróbować. Co miałam do stracenia? Na początku maja 2000, zaczęłam pić jedną uncję rano i jedną uncję wieczorem. Po trzech dniach zauważyłam przyrost energii i już nie czułam się wyczerpana. Myślałam jednak że to wcale nie sok działa, ale to ja tak bardzo chcę żeby tak się stało. Kontynuowałam jednak picie soku i po 3 tygodniach czułam się cudownie. Zamówiłam skrzynkę żeby sprawdzić czy to nadal będzie trwać i mnie zdumiewać, no i co jeszcze może dla mnie zrobić. Poprosiłam moją mamę, żeby ona też zaczęła pić sok i ona też doświadczyła pozytywnej zmiany.

Po 3 miesiącach picia soku noni fibromyalgia i artretyzm przeszły Mam dużo energii. Potrzebuję tylko 6 do 8 godzin snu zamiast 10 godzin jak w ciągu ostatnich 15 lat. Nie mam już zaparć! To samo z częstym oddawaniem moczu . Moje paznokcie ponownie są różowe (co wskazuje na poprawę w krążeniu) i stały się mocniejsze. Mój fryzjer powiedział, że moje włosy wygląda zdrowo. Skóra nie jest już sucha i łuskowata, ale miękka. Stoję bardziej prosto, chodzę lepiej, sprzątam mój dom z energią zbywający i czuję jak bardzo się odnawiam. Już nie biorę środków zmiękczających, melatoniny na sen, leków na alergię czy witamin. Codziennie dziękuję Bogu za sok noni za to że tyle pomógł mojej mamie i mi.

Lynn N., USA grudzień 2000


 


1972 – zaczęłam doświadczać symptomy zmęczenia, depresji, bólu, bólów głowy i migren. Szukałam pomocy wiele razy i mówiono mi że to stres. Symptomy zmniejszały się do pewnego stopnia i ponownie pojawiały się z większym natężeniem na kilka miesięcy.

Styczeń 1983 - właśnie ukończyłam studia na uczelni w wieku 39lat,mając czwórkę dzieci, prace na niepełnym etacie oraz problemy z mężem. Czułam się bardzo chora i wpadałam w coraz większą depresję. Szukałam pomocy u kilku różnych lekarzy, jednak bez żadnego rezultatu. Zazwyczaj mówiono mi „To wszystko jest w twojej głowie”

Lipiec 1983 – dr Norman Moss w Newton, Massachusetts zdiagnozował biologiczną depresję. Przepisał mi elavil 200 mg a gdy zaczęłam lek stosować, nastąpiła szybka poprawa.

1985 do 1992 – w tych latach doświadczałam sporadycznych ale bardzo wyraźnych symptomów choroby zwanej fibromyalgia, palpitacji serca i nieprawidłowości pracy wątroby. Mimo stałego złego stanu zdrowia, uzyskałam stopień naukowy w szkole Harvard Divinity.

Czerwiec 1993 - Po ukończeniu studiów w Harvardzie, migreny tak mnie wycieńczały, ze dla ulgi byłam gotowa na desperackie kroki. Skierowałam się na alternatywne metody leczenia, zostawiłam wszystkie moje leki. Bolało mnie wszystko i byłam zupełnie wyczerpana.

Listopad 1994 – cierpiałam ogromny ból, prawie nie mogłam chodzić i byłam tak wyczerpana że nie mogłam wstawać z tapczanu. W końcu zadzwoniłam do Dr. Cohena, reumatologa w Massachusetts General Hospital. On był pierwszym lekarzem który mnie wysłuchał i zrozumiał wszystkie moje dolegliwości. Zdiagnozował – fibromyalgia - i przepisał mi elavil jako dodatek do leków antydepresyjnych (Trazadone i Wellbutrin). Moje dolegliwości marginalnie zmniejszały się dzięki lekom, ale nasilały się ponownie w chwilach jakichkolwiek stresów. Na krótko nastąpiła ulga w moich bólach i wtedy ponownie czułam ochotę na życie, jasno myślałam, byłam energiczna, miałam tylko lekki ból, ale pomimo tego czułam jakąś radość. Z nowym zapasem energii, próbowałam nadrabiać wszystko co poprzez moją chorobę traciłam ale po kilku dniach byłam całkowicie wyczerpana.

2 stycznia 1996 przeżyłam dramatyczny epizod. Nie mogłam dotrzeć do mojego homeopaty (dwadzieścia minut jazdy od mojego domu), tak że w końcu musiałam do niego zadzwonić aby poprowadził mnie do swojego gabinetu. Jeździłam niemal godzinę, ale nie miałam żadnego poczucia czasu ani miejsca. To nie pierwszy w moim życiu incydent tego rodzaju. W lutym 1999 ponownie straciłam zupełna orientację jadąc do mojego ginekologa. W czasie, gdy jechałam do jej gabinetu, trzęsłam się a ciśnienie krwi wzrosło do 169/110. Trzęsłam się przez resztę dnia. Po epizodzie w styczniu 1996, radziłam się wielu lekarzy m.in. takich jak: specjalistą reumatolog dr. Goldenberg w Newton/Wellesley; fizjolog dr. Quinn w Newton/Wellesley PT; specjalista fibromyalgii / alergii dr. Englender w Newton, MA; i neurolog dr. Lehrich przy Mass General Hospital. Ci specjaliści pomagali mi, stan się trochę poprawiał, ale nadal czułam się jakbym żyła na marginesie egzystencji.

Czerwiec 1997 – Miałam kryzys rodzinny, który spowodował dużo stresu. Później znów zachorowałam – fibromyalgia znów dała znać o sobie. W sierpniu 1997 byłam bardzo chora z wysoką gorączką, chorym gardłem, i krańcowym wyczerpaniem. Pod koniec października, poddano mnie badaniu krwi i zdiagnozowano ostre zakażenie paciorkowcem, które spowodowało wysypkę na moim ciele. Wątroba była powiększona, byłam odwodniona i w bardzo złym stanie.

W lutym 1999 zdecydowałam się by spróbować jakiś inny środek zaradczy i wtedy przyjaciel sprzedał mi butelkę soku noni z Tahiti w zielonej butelce (oryginalnego). Trzeciego dnia od rozpoczęcia picia noni spałam całą noc. Moje problemy ze snem zaczęły się u mnie w wieku sześciu lat; to jest jeden z symptomów fibromyalgia. Najpierw myślałam, że to na pewno jest skutek placebo. Po piątej nocy cudownego snu zdecydowałem się, że nie dbam o to co to było, ale nigdy więcej nie obejdę się bez mojej dziennej dawki noni. Właśnie pięć dni przed rozpoczęciem picia soku, skarżyłam się mojemu doktorowi na moje bezsenne noce a on powiedział , że to jest właśnie część mojego wewnętrznego nieporządku.

Dwa tygodnie po tym, jak rozpoczęłam picie soku noni ogólny ból znacznie się zmniejszył, a moja energia powiększyła się do poziomu jakiego nie odczuwałam przez lata. Miałam znacznie lepszy nastrój, dolegliwości okrężnicy i pęcherza znikły, mój umysł stał się ostrzejszy a głos silniejszy. Proces poprawy następuje z każdym dniem. Zwykle zauważałam te zmiany z wielka radością. „Mogę poruszać nadgarstkami!”. Patrząc przez okna samochodu na wschód księżyca z jednej strony i zachód słońca z drugiej strony, nagle zrozumiałam, „Mogę skręcać szyję z jednej strony na drugą!” To był dzień triumfu kiedy zmoczona przelotnym deszczem zauważyłam że mogę myć włosy bez bólu i zmęczenia! To było małym ale istotny kamieniem milowym dla mnie!

W ten weekend, mogłam jechać osiem godzin drogą do i z Filadelfii i wytrzymałam całą konferencję. Wróciłam do domu o 00:30, wstałam w niedzielę i pędziłam do Bostonu (ponad godzinę jazdy) na inne pięciogodzinne spotkanie. Jeszcze miesiąc temu byłoby to nie do pomyślenia. Wcześniej, dwugodzinna podróż zupełnie wyczerpałaby mnie i sprawiły straszliwy ból, a zdrowienie zajęło by mi kilka dni. Dzisiaj rano obudziłam się z wspaniałym uczuciem niemal bez bólu i z dużą porcją energii. Te zmiany jak i wiele innych przywróciły mi pewność siebie, którą wcześniej fibromyalgia osłabiła wraz ze swoimi objawami. Jestem gotowa przeżyć drugą połowę mojego życia tak jak nigdy przedtem nie żyłam.

Kathleen Gambino L., USA 1999


 

Piję sok noni na bardzo pospolitą chorobę - fibromyalgia (ból włókien mięśniowych). Pomogłam też innym z tą samą chorobą. Zaczęło się w 1984r kiedy musiałam poradzić sobie ze śmiercią w rodzinie oraz kilkoma innymi problemami. Pracowałam nad moim bólem pleców z kręgarzem i kiedy on lekko uderzał w niektóre miejsca pleców, dosłownie podskakiwałam na stole. Mój stan był bardzo zły, również stopy bolały mnie tak bardzo, że prawie nie mogłam chodzić. Inny lekarz sprawił jednak, że przez krótki czas przyszła ulga i mogłam cieszyć się podróżą na Hawaje. Przez wiele lat nie wiedziałam dlaczego moje samopoczucie jest tak złe. Sypiałam całą noc ale budziłam się wyczerpana. Miałam ból podobny do bólu zębów więc stosowałam advil, ponieważ bardzo ciężko znoszę ból. Wszystkie symptomy pasowały do choroby - Fibromyalgai (ból włókien mięśniowych). Pracowałam w miejscu gdzie ze względu na ból stóp nie musiałam cały czas stać. Mój szef zaczął rozprowadzać produkty z noni. Nigdy nie słyszałam o noni, i jeśli ktoś inny ofiarowałby mi ten produkt prawdopodobnie odmówiłabym. Byłam ciekawa czym szef był tak bardzo podniecony. Powiedział mi, że będę lepiej spać i mieć więcej energii. Na początku nie zauważyłam zbyt dużej różnicy. Jednak przy drugiej butelce zauważyłam że stopy przestały mnie boleć. Budziłam się z dobrym samopoczuciem. Jaka różnica! Mój mąż uważał na początku że to jakieś badziewie jednak po pewnym czasie spróbował, i artretyczny ból kolan, który miał od dziesięciu lat, minął. Powiedział mi o tym dopiero dwanaście dni później kiedy jedliśmy obiad ze znajomymi z Kanady. Powiedział im: „Nie mówiłem tego wcześniej Joanne, ale dwanaście dni temu przestały mnie boleć kolana!” Byłam zaskoczona. Pozbyłam się symptomów choroby Fibromyalgia pijąc 1 uncję soku noni dziennie, ale teraz piję 2 uncje na dzień ponieważ daje mi to więcej energii. Zwiększam dawkę jeżeli staję się zestresowana i zaczynam czuć się źle. Miałam kryzys pod koniec czerwca. Piłam wtedy 1 uncję dziennie i moje ręce były niesamowicie sztywne i bolesne. Na początku lipca zwiększyłam dawkę, a gdy złe objawy ustąpiły wróciłam do normalnej ilości. Gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości co do skuteczności noni, zrezygnowałabym z niego. Czy będę pić noni przez resztę mojego życia? Oczywiście. Na pewno nie chcę mieć takiego bólu jak przedtem. Mój mąż także nie rozstanie się z noni

Joanne R., USA 2000


 


Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie jest celem tej witryny udzielanie medycznych rad, zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które decydują się spróbować na sobie.