Dystrofia Mięśniowa - NONI


Po pierwsze muszę oddać CAŁĄ chwałę i honor mojemu Panu i Odkupicielowi Jezusowi Chrystusowi, a po drugie chcę wyrazić dozgonną wdzięczność za lata badań i poświęcenie włożone w ten zdumiewający cud świata jakim jest sok noni. Moja historia jest czymś więcej niż zwykłą historią. Około 4 lata temu właśnie czekałam na śmierć. Lekarze robili wszystko co mogliby zrobić najlepszego biorąc pod uwagę ich medyczną wiedzę. Przyjmowałem 42 różne leki dziennie by pozostawać przy życiu. Moje nadzieje i modlitwy pomagały mi w tym że jeszcze się jakoś trzymałam. Od kiedy dostałam butelkę soku noni mój świat zaczynał się zmieniać na lepsze!! Urodziłam się z Dystrofią Mięśniową. Mając 11 lat nie mogłam dużo chodzić. To było w roku 1960. Szpitale i przychodnie nie były takie jakimi są dzisiaj. Przechodziłam przez ponad cztery długie lata różne operacje i zabiegi aby lekarze mogli przystosować mnie do nauki chodzenia. Zawsze wiedziałam , że moje nogi kiedyś „wypalą się,, ponownie ale nigdy nie wiedziałam kiedy to się stanie. Przed 1996 rokiem cały mój świat, jaki znałam załamał się. Nagle stało się. Nie mogłam więcej chodzić i wtedy także moje główne życiowe organy zaczęły podupadać! Chodziłam do trzech różnych szpitali i wielu różnych lekarzy zajmowało się mną. Każdy z nich przepisywał mi narkotyk który pomagał utrzymywać mnie żywą i znosić ból , którego bardzo dużo doświadczałam w tamtym czasie. Nie spałam w normalnym łóżku od niemal siedmiu lat . Żyłam siedząc pionowo w krześle z poduszkami podpierającymi mnie. Dobrze że w moim życiu znalazł się sok noni! Mój pastor miał przyjaciela - innego pastora, który był jednym z pierwszych dystrybutorów soku noni w Północnej Karolinie. Oni stwierdzili że dla mnie sok noni będzie doskonały. W tym czasie - w 1998 byłam na rencie i już od lat nie pracowałam jako pielęgniarka właśnie z powodu mojego własnego stanu zdrowia! Moje modlitwy zostały wysłuchane… jak mówiłam wcześniej, brałam ponad 42 lekarstwa dziennie. Teraz nie leczę się na NIC!!!. Wyrzuciłam moje szkła kontaktowe w grudniu 2000. Straciłam ponad 25 kg. Pozbyłam się mojego krzesła i kupiłam łóżko o rozmiarach sań , w którym śpię jak wielka królowa po raz pierwszy od 7 lat. Moje schorzenia przestały mi doskwierać dzięki Bogu i sokowi noni. Gdyby nie miłość Boga i siła decyzji by popularyzować sok noni, ludzi takich jak ja już nie byłoby dzisiaj wśród żywych. Chodzę na moich własnych nogach, nie biorę więcej pigułek od lekarzy i mogę jeść to co chcę!

Jestem bardziej zdrowa teraz niż kiedy miałam 11 lat. Jeżeli pragniesz porozmawiać o noni, poślij mi e-mail (w języku angielskim). Niech Bóg w niebie błogosławi każdego z was na wieki.

Marguerite G., USA 14 maja 2002

 

 

Piję sok noni od trzech miesięcy i kilka dni temu miałam kontrolę u mojego neurologa. Mam rzadką formę dystrofii mięśniowej zwaną HNPP. HNPP uszkadza nerwy i mięśnie. Nie miałam żadnych odruchów od początku mojej choroby (od roku 1994). Wczoraj mój neurolog i ja byliśmy oszołomieni kiedy badając mnie uzyskał wynik 2+ w każdym z moich kolan. To jest całkowity powrót do normy. Chwała Bogu!!! On nie mógł tego wyjaśnić. Ta choroba jest postępowa i zwyrodnieniowa. Nie powinnam czuć się lepiej, tylko gorzej. Jak to dobrze że Bóg ma inny porządek. Mój doktor chce widzieć mnie ponownie po trzech miesiącach by zobaczyć co się jeszcze zmieni. On też zamówił butelkę soku dla siebie. Jakie błogosławieństwo przyjęłam. Także mój poziom trójglicerydu spadł od 474 w październiku do 212 w listopadzie. Mój lekarz ogólny również był zdumiony. Mam więcej energii niż miałam przez wiele lat. To na pewno dzięki sokowi noni. To jest jedyna rzecz inna od wszystkiego co stosowałam wcześniej. Dzięki Bogu za stworzenie tego cudownego owocu.

Cindy H., USA 12 listopad 2002

Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie jest celem tej witryny udzielanie medycznych rad, zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które decydują się spróbować na sobie.